• Wpisów:6
  • Średnio co: 173 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:27
  • Licznik odwiedzin:769 / 1216 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
4 ROZDZIAŁ
Weszłam do klasy i usiadłam w ostatniej ławce z Kingą , przed nami siedziały Julia i Maja .
- o to nowa uczennica - to była ta kobieta z korytarza ,wskazała na mnie ręką żebym wstała - Margaret House - przedstawiła mnie, wzrok każdej osoby padł na mnie .
- po prostu Meg - poprawiłam nauczycielkę , na co parę osób parsknęło śmiechem .
- dobrze - zgromiła mnie nauczycielka spojrzeniem to teraz mi nic nie powie, brawo Meg , tylko ty tak potrafisz . Obejrzałam się po klasie i zobaczyłam jak jeden chłopak przypatruje mi się dłużej niż inni , miał ciemnobrązowe włosy i niebieskie oczy , czerwono bluzę i jeansy .
- Kinga kto to jest - napisałam na kartce i wskazałam na chłopaka , podając jej wiadomość .
- to Martin Smith - zaczęłam czytać - ma dwójkę rodzeństwa , nie ma dziewczyny , słyszałam że nigdy się nie całował , mieszka niedaleko nas -dziewczyna napisała jeszcze wiele więcej rzeczy.
- skąd tyle wiesz - odpisałam
- no wiesz jest przyjacielem mojego chłopaka , wiem więcej o nim niż o tobie - napisała
- wiem - odpisałam zastanawiając się .
- to może dziewczyny pokażą nam wszystkim o czym piszą - usłyszałyśmy głos wychowawczyni z nad głów.
- nie musimy - odpowiedziałam, zabierając Kindze kartkę i rwąc na kawałki
- do dyrektora - krzyknęła - Margaret
- spoko - odpowiedziałam
- jak ty się odzywasz - krzyknęła
- normalnie - powiedziałam i wyszłam spakowana z klasy .
- wie pani że ona tak szybko nie wróci - usłyszałam głos Kingi za drzwiami .

Skierowałam się do wyjścia . Wsiadłam na motor i ruszyłam . Cała klasa wyszła ze szkoły z nauczycielką na przodzie . Rozpędziłam się do bramy i wyjeżdżając usłyszałam uderzenie motoru w samochód i przeleciałam nad samochodem i upadłam po drugiej stronie ulicy . Dziwne nie miałam żadnego zadrapania . Wstałam i popatrzyłam na zdziwione twarze wszystkich . Wzięłam lekko porysowany motor , usiadłam na niego i odjechałam szybko odmachując im .

Pojechałam na plaże . Zaparkowałam i skierowałam się w plaży i usiadłam spoglądając na morze i przypominając całe zdarzenie potem mój umysł przeszedł na rodziców . Około południa ktoś się do mnie dosiadł .
- o czym myślisz Meg - spytał mnie nieznany głos .
 

 
3 ROZDZIAŁ
- Meg ,wstawaj - dobiegał głos Mai znad kołdry , którą po chwili ściągnęła .
- ech , muszę - spytałam
- tak jest siódma , na ósmą są lekcje - oznajmiła
- no i - spytałam, zagłębiając się bardziej w poduszkę .
- to że jeszcze się nie spakowałaś , a droga trwa co najmniej piętnaście minut - powiedziała
- ok , już wstaje - powiedziałam - wyłaź muszę się ubrać .
- ok , ale nadal leżysz - powiedziała Maja
- ty musisz zawsze wszystko wypomnieć - spytałam
- choć ,za dziesięć minut autobus - oznajmiła
- pójdę piechoto - na prawdę motorem , niech się zaskoczy
- nie znasz drogi - powiedziała Maja
- znam , pamiętam jak szliśmy wczoraj nad morze - powiedziałam
- nic się przed tobą nie umknie -powiedziała - ale piechoto nie zdążysz
- nie zdążę to jeszcze zobaczysz - wstałam - to wyjdź
Wyszła z pokoju , a ja szybko się ubrałam i uczesałam . Pakując zaskoczyłam się że mam język niemiecki zamiast rosyjskiego , całe szczęście że umiem go dobrze bo moja ciocia była Niemką . Wyszłam z pokoju . poszłam do jadalni , zjadłam tosta . W tym czasie dziewczyny już wyszły na przystanek . Wyszłam z domku i poszłam do garażu . Zobaczyłam motor , obok niego leżały kluczyki i kask . Wyjechałam nim na podjazd i ruszyłam do szkoły .

Weszłam do szkoły , nikt mnie nie zobaczył . Usiadłam przy swojej klasie.
- Margaret House - spytała na oko czterdziestoletnia kobieta
- tak - odpowiedziałam wstając
- mam na imię Anna Kowalska - przedstawiła się - będę cię uczyć Polskiego . Kiwnęłam głową . - pamiętaj to nie jest zwykła szkoła , nie mów nikomu że coś ci mówiłam - powiedziała ciszej wychowawczyni , a mnie wmurowało w podłogę i odeszła . Co to miało być?, o co chodzi? ,czemu chciała żebym nikomu nie mówiła ?. Zadawałam se różne pytania szukając odpowiedzi . Dobra już wiem co mam robić , po pierwsze spytam się jej o co chodziło , po drugie jak nie będzie chciała powiedzieć , sama dowiem się prawdy .

Nie zobaczyłam jak nagle przymnie znalazły się dziewczyny .
- jak ty tak szybko przyszłaś - spytała Julka
- mam swoje tajemnice - postanowiłam im nic nie mówić co się działo przed paroma minutami .
- no powiedz - dożyła Maja
- pamiętacie motor w garażu - spytałam
- no nie gadaj , dali ci go - pytała Kinga , mi nie chcieli
- może dlatego bo mam prawko w przeciwieństwie do ciebie - odpowiedziałam z przekorem , prawie zapominając co niedawno się stało
- ech , muszę je wreszcie załatwić - zaczeka Kinga - ale dziś ty mnie przywozisz - Powiedziała z uśmiechem ostatnie .
- oj chyba nie - zażartowałam , nagle zadzwonił dzwonek na lekcje .

......................................................................................................
Jeżeli ktoś czyta niech da o sobie znać , może mam coś poprawić , zniosę krytykę .. Dawno nie dodawałam ponieważ nie chciały się pojawić nowe wpisy .
 

 
2 ROZDZIAŁ
Do środka wpadły trzy dziewczyny . Od razu podeszły do mnie i się przywitały.
-hej mam na imię Maja - powiedziała pierwsza dziewczyna , miała niebieskie oczy i blond włosy , na sobie miała rurki i koszule czerwoną w kratę - mam szesnaście lat - dokończyła
- a ja mam na imię Kinga - powiedziała , pani Wiktoria miał racje , dziewczyna miała skórzaną kurtkę i glany , oprócz tego resztę miała prawie identyczną jak ja - wiesz wszystkie mamy po szesnaście lat -powiedziała na co się trochę ucieszyłam .
-jak wspomniała Kinga mam szesnaście lat i na imię Julia - dziewczyna miała różową spódniczkę i takiego samego koloru sweterek i lekki makijaż.
-cześć mam na imię Margaret ale mówcie mi Meg , też mam szesnaście lat , właściwie za miesiąc kończę - przedstawiłam się
-Meg choć - powiedziała Maja , i dziewczyny pociągnęły mnie za rękę .
-nie jecie dziś obiadu - spytała pani Wiktoria dziewczyn .
-jadłyśmy na mieście - powiedziała Kinga - Meg choć ubieraj się idziemy na miasto .
- ok , już idę się ubrać - skierowałam się do pokoju .

Szybko założyłam swoje ukochane glany i kurtkę i wyszłam z pokoju .
- wow ,ale szybko się ubrałaś -powiedziała Julia
-nie słuchaj jej , ona szykuje się do szkoły parę godzin - powiedziała Maja , a na mojej twarzy od razu pokazał się uśmiech
- to gdzie idziemy - spytałam
- zobaczysz - powiedziały wszytkę naraz
- mam się bać - spytałam
- no choć już - powiedziała Kinga z uśmiechem . Wyszłyśmy z domu .
- wiesz Meg - zaczęła Kinga - będziesz mi musiała kiedy pożyczyć te glany -dokończyła , dziewczyny ją zaczęły szturchać w tym ja
- to gdzie idziemy - spytałam
- już niedługo , zobaczysz - powiedziała Julia
- Żebym się nie powtarzała , mam się bać - spytałam
- nie nie masz - dokończyła Maja - to tutaj .

Rozejrzałam się wokół . Fale morza lekko uderzały o brzeg , nad którym górowało słońce . Pode mną był piasek .
- Meg wskakuj do wody - krzyknęła Maja . Dziewczyny biegły w stronę wody . Zdjęły tylko kurtki i buty .
- Zwariowałyście - krzyknęłam - jest październik
- to wchodź do nas - krzyknęła ,już mokra Maja
- dobrze już idę do was - krzyknęłam zdejmując kurtkę i buty . Zaczęłam biec w ich stronę . Po chwili byłam cała mokra . Przewracałyśmy się z dziewczynami w wodzie z pół godziny .
- zimno mi - zgrzytałam zębami , wychodząc z wody.
- uwierz nam też - powiedziała Julia , zaczęłyśmy zakładać buty i kurtki . Ubrane biegiem pobiegłyśmy do domu .

- będę chora - powiedziałam wchodząc zmęczona do domu
- oj nie narzekaj - powiedziała Kinga - fajnie było.
- zajmuję łazienkę - krzyknęłam i pobiegłam do pokoju wziąć ręcznik i piżamę . Pierwsza trafiłam do łazienki . Wzięłam gorący prysznic . Ubrałam się w piżamę . Podeszłam do lustra . Zobaczyłam w nim zielonooką dziewczynę . Moje ciemnoblond włosy sterczały na wszystkie strony . Rozczesałam je i uplotłam se warkocz z włosów sięgających do połowy brzucha . Na mojej twarzy była widoczna blizna sięgająca od brody , do połowy policzka .
- Meg wyłaź już - krzyknęła Julia
- już wychodzę - powiedziałam wychodząc z łazienki. Przy drzwiach stała sama Julia z różowym ręcznikiem pod jednym ramieniem i piżamo pod drugim .
- no już wyszłaś - powiedziała uśmiechając się - wiesz jutro idziesz do szkoły - przypomniała mi
- nie żartuj - powiedziałam z skwaśniałą miną - dobra lecę spać - powiedziałam kierując się do pokoju .
 

 
1 ROZDZIAŁ
Dojechałam do nowego "domu" . Był to piętrowy, uroczy , żółty dom .Przed domem rosły rosły róże na które padały cień . Wyszłam z samochodu . Przy bramie stała kobieta , od razu do mnie podeszła i się przywitała.
- cześć ,ty to pewnie Margaret , proszę na mnie mówić Wiktoria- przedstawiła się
-dzień dobry - przywitałam się - proszę na mnie mówić Meg
- dobrze Meg -podała mi rękę - zaraz przyjdzie mąż i dziewczyny ze szkoły wiedzą że dziś przyjeżdżasz - oznajmiła - choć do środka , pokaże ci twój pokój - zaprosiła mnie do środka

Weszłam do środka domku . Zaskoczyło mnie to że w środku wydaje się o dużo większy . Na przodzie zobaczyłam drewniane schody na których leżał czerwony dywan . Po bokach domu było widać różne drzwi zależne od pomieszczenia , na przykład do łazienki białe z wyżej płożono szybo . Nie można by powiedzieć że dom nie miał uroku .
- dobrze Meg , idź na górę do swojego pokoju - podała mi klucz -otwórz sobie drzwi trzecie od lewej , rozpakuj się , za godzinę obiad - oznajmiła , wskazując ręką na schody . Dopiero teraz zauważyłam że jestem głodna .

Skierowałam się z dwoma walizkami na górę , dokładniej to je wtoczyłam , ale wracając do rzeczy. Na piętrze był korytarz na którym końcu był balkon . Po bokach było po trzy drzwi , które jedne z nich były od łazienki . Niestety wspólna , kto chce mieć wspólną łazienkę pomyślałam , kierując się do drzwi . Wchodząc od razu zobaczyłam swój ulubiony kolor na ścianach czyli fioletowy . Pokój był bardzo uroczy jak reszta domu . Po lewej stronie pokoju było drewniane łóżko z różową kołdrą , obok niego było biurko na które wpadały promienie słońca . Leżały na nim książki i zeszyty , wszystko przygotowane żeby iść jutro do szkoły . Zaczynać szkołę od października czyli to co najbardziej potrzebuję . Po prawej stronie widać drewnianą szafę na ubrania i mniejszą na książki .

Rozpakowałam się w godzinę wkładając ubrania do szafy , a książki na szafkę obok . Lubię czytać nie poznało by się to po moim stylu , czyli glany na nogach i kurtka skórzana , ale reszta normalnie , rurki i bluza . Jak się rozpakowałam założyłam kapcie i zeszłam na dół .Przywitała mnie pani Wiktoria .
- Zaraz przyjdą - oznajmiła kobieta - osiądź , myślę że łatwo zaprzyjaźnisz się z Kingą , macie podobny styl - powiedziała z uśmiechem Wiktoria
- nie ocenia się książki po okładce - powiedziałam z uśmiechem co kobieta odwzajemniła .
- podobno lubisz jeździć motorem , mamy jeden w garażu mąż nie jeździ bo ma samochód a dziewczyny nie umieją , więc będzie twój- powiedziała uśmiechając się Wiktoria
- Na prawdę - spytałam - nie wieże
- tak będziesz nim jeździć do szkoły- powiedziała - tylko nie zrób wypadku -zażartowała
- nie zrobię obiecuje - podniosłam ręce do góry z żartu w tej samej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi - o to dziewczyny - powiedziała wstając i podchodząc do drzwi żeby je otworzyć .
 

 
PROLOG
Mam na imię Margaret . Jestem szesnastoletnią dziewczyną no dobra za miesiąc kończę . Mam zielone oczy i ciemnoblond włosy.
W moje trzynaste urodziny , jechałam samochodem z rodzicami , siostrą i bratem . Wtedy mieliśmy wypadek . Moja mama wtedy powiedziała trzy słowa których nie zapomnę "Margaret, masz dar" . W tą noc wszyscy umarli . Ja byłam reanimowana , miałam tak zwaną śmierć kliniczną . Po wypadku nadal mam brzydką bliznę na policzku od kawałka szyby . Trafiłam do rodziny zastępczej . Teraz znowu mnie przeniosą . Jutro będę przenoszona kolejny raz , dokładnie nad morze . Wracając do mojego niby "daru " , to jeszcze go nie odkryłam .
 

 
Na tym blogu będę pisała opowiadanie , które mam nadzieje że będę pisała regularnie . Mam Na imię Lena .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›